As wywiadu i bohater bitwy pod Monte Cassino patronem bydgoskiej ulicy?

mjr-jan-zychon2

We wtorek w biurze poselskim Piotra Króla odbyła się konferencja prasowa poświęcona pomysłowi nazwania jednej z bydgoskich ulic imieniem mjr. Jana Żychonia, jednego z asów międzywojennego wywiadu. Pomysłowi, który trafi do wojewody Mikołaja Bogdanowicza, patronuje bydgoska delegatura Instytutu Pamięci Narodowej.

Konferencja miała związek z nieuregulowaną wciąż na terenie Bydgoszczy sprawą dekomunizacji nazw ulic – rada miasta nie wywiązała się z ustawowego terminu, który upływał 2 września br., w związku z tym kompetencje w zakresie zmiany nazw ma obecnie wojewoda. „Właśnie na ręce pana wojewody chcemy skierować propozycję patrona, którego życiorys ma nie tylko wiele chwalebnych kart, ale patrona, który był przez wiele lat związany z Bydgoszczą” – podkreślał poseł Król wspólnie z historykiem IPN i twórcą obszernego opracowania na temat mjr. Żychonia dr. Krzysztofem Osińskim.

Mjr Jan Żychoń urodził się w 1902 roku w Skawinie. W latach 1930-1939 dowodził największą wówczas w kraju komórką wywiadowczą – Oddziałem II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego z siedzibą w Bydgoszczy. Wśród jego zasług należy wymienić wieloletnią akcję „Ciotka” (w 1936 roku zmieniono kryptonim na „Wózek”), która polegała na przeszukiwaniu niemieckich przesyłek pocztowych kierowanych transportem kolejowym z Rzeszy do Prus Wschodnich. Dzięki temu ludzie mjr. Żychonia uzyskali dostęp do wielu tajnych informacji o charakterze urzędowym i wojskowym. „Niemcy aż do wybuchu wojny nie domyślili się działań polskiego wywiadu” – pisze w swoim artykule dla „Tygodnika Bydgoskiego” dr Osiński.

Po radzieckiej agresji na Polskę mjr Żychoń trafił najpierw do Rumunii, a następnie do Francji. Przez rząd na emigracji był jednak początkowo traktowany jako członek obozu sanacyjnego, a dopiero wstawiennictwo Brytyjczyków i Francuzów pozwoliło mu na wznowienie działań wywiadowczych, które prowadził do lutego 1944 roku. Zrezygnował w wyniku rozgrywek personalnych, choć Sąd Marynarki Wojennej oczyścił go z wszelkich zarzutów dotyczących nieprawidłowości w działaniach, a wręcz zdrady (zarzucano mu niesłusznie m.in. kolaborację z Niemcami). Zmarł 18 maja 1944 roku pod Monte Cassino, gdzie dzień wcześniej został poważnie ranny. „Takie postacie powinny być odpowiednio upamiętnione i liczę, że w przypadku Bydgoszczy tak właśnie będzie” – podsumował poseł Piotr Król.

Artykuł dr Krzysztofa Osińskiego dotyczący życiorysu mjr. Jana Żychonia można przeczytać TUTAJ.
Prezentację dotyczącą mjr. Żychonia wraz z niepublikowanymi dotąd zdjęciami można pobrać TUTAJ.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>